Odkrywamy Wielkopolskę
Blog > Komentarze do wpisu

"Z pamiętnika Rockowego Piernika"

W miniony weekend (19 - 21.07.2013 r.) odbyła się kolejna edycja Jarocińskiego Festiwalu Rockowego. Poniżej komentarz "na gorąco" pióra Pana Krzysztofa Wodniczaka, jednego z organizatorów Wielkopolskich Rytmów Młodych, które następnie przerodziły się w Jarociński Festiwal Rockowy.

Z pamiętnika Rockowego Piernika

 

Szczęśliwą rękę ma obecne kierownictwo Jarocińskiego Ośrodka Kultury - a może to po prostu znajomość spraw którymi się zajmuje? Bo niepostrzeżenie miasto Jarocin stało się siedzibą wielu znakomitych zespołów, miejscem kultury w pełnym tego słowa znaczeniu. W JOK-u umożliwiono ośmiu grupom rockowym systematyczne próby: kilkudziesięcioosobowa grupa muzyczno - wokalna pod nazwą „Wóz Harrego” godnie reprezentuje jarocińskie środowisko kulturalne w wielu innych ośrodkach miejskich.

Tydzień przed festiwalem rockowym Barbara Kutera -nowa dyrektor Jarocińskiego Ośrodka Kultury przypomniała mieszkańcom tej małej Ojczyzny, że tutaj obywają się też koncerty pod szyldem: „Wielkopolskie Rytmy Młodych”!

Przez dziesięć lat (1970-1979) w Jarocinie organizowano przeglądy i koncerty muzyczne, które cieszyły się dużą popularnością. W latach siedemdziesiątych podobne imprezy odbywały się m. in. w Chorzowie, Jeleniej Górze, Olsztynie, Płocku, Kaliszu i Szczecinie. Jednak tylko „Wielkopolskie Rytmy Młodych” przetrwały próbę czasu. Okazuje się, że zagrano dalej  właśnie w Jarocinie! Na estradzie pojawili się niegdysiejsi Laureaci WRM, zdobywcy Złotych, Srebrnych i Brązowych Kameleonów, którzy przez ponad 40 lat nie stracili formy i grają w tonacji dur i moll – po prostu, kochają muzykę i publiczność. Pokazano mieszkańcom Jarocina, że „dobre się nie starzeje”. Zresztą przekonaliśmy się o tym sami! Wśród wykonawców były zespoły: „Hades” z Wolsztyna, „Fan Art” z Gniezna, „Takt” z Poznania, „Tandeta Blues Band” z Krotoszyna, „Wóz Harrego” z Jarocina i „Kasa Chorych”z Białegostoku. To oni zagrali i zaśpiewali dla licznie zgromadzonej publiczności. Była też okazja do wspomnień, rozmów z wykonawcami i zdobywania przez fanów autografów. Dodajmy, że właśnie w czasie „Wielkopolskich Rytmów Młodych” zaczęła się ich przygoda z muzyką, która  dla niektórych wykonawców lipcowego koncertu trwa do dzisiaj.

Niektórzy nie mając rozeznania i nie chcąc ulegać samochwalstwu organizatorów nieco dystansują się do tego projektu. Informacja o ciekawych artystycznych działaniach i inicjatywach w muzycznej kulturze ma największy sens. To oczywiste!

Co sam mogę na ten temat powiedzieć, z umiarem i obiektywizmem? Jaki mam w tym udział?

Środowiska lokalne animatorskie czy twórcze w regionie lub regionach żyją inaczej niż te w wielkich miastach  i bardzo silnie reagują na coś nowego i z entuzjazmem też je podejmują czy realizują. Kto się przebije do mediów, zwłaszcza ponadlokalnych, ma szansę urosnąć. Trzeba rozpoznać te inicjatywy i je w dostępny dla siebie sposób szeroko popularyzować. W kulturze nie powinno być białych plam. Ta polska lokalna aktywność jest również ważna. Wiadomo, że w prasie lokalnej powinna  być bardzo szczegółowo omawiana, prezentowana. Dla silnych inicjatyw trzeba szerszej platformy informacyjnej.

 Przekazane resume na temat tego spotkania muzycznego po latach jest zbieżne z opiniami samych muzyków i niejako z góry tezą, że oto znów pojawia się coś naprawdę godnego uwagi, a nie coś pseudo, pod którą chcieli by się podszywać fałszywi zbawcy. Jakie mają związki ze środowiskiem muzycznym i jakie rozeznanie?

Jakie mają pojęcie o skali problemów? To bowiem chciałbym wiedzieć: co realnie proponują? Gładkie salonowe gierki, obrzydliwe skomercjalizowanie tego, co było wartościowe, które już nie przyciągają uwagi ,to martwota, pozorowanie bez efektów...

 Za to Burmistrz Jarocina Stanisław Martuzalski gorliwie deklaruje wsparcie tego ożywiającego projektu, kontynuację tego wspierania kultury (bez jednak dodatkowych środków finansowych). Tu kropla po kropli trafiająca do świadomości publicznej może zmienić nastawienia. Wiele jest inicjatyw, prób, niektóre  znajdują się poza okiem publicznym, a nawet niejawnych w samym środowisku. W tym związane z  otwieraniem okien na świat  w kulturze, szukających dróg do integracyjnych impulsów czy też oświatowych ...

 Miał miejsce też nader osobisty akcent. Otóż jeden z organizatorów dziesięciu wydań „Wielkopolskich Rytmów Młodych”, ja Krzysztof Wodniczak, postanowiłem przyznać swoje prywatne nagrody statuetki WODNIKA wykonane przez znanego rzeźbiarza - Kazimierza Rafalika. Wodniczak od lat wręcza takie statuetki; otrzymali je już Krystyna Prońko, Halina Frąckowiak, Halina Zimmermann, zespół wokalny „Affabre Continue”, „SBB”, Wojciech Hoffmann ,Grzegorz Tomczak ,Piotr Kałużny, Wojciech Korda, Grzegorz Kupczyk, Dionizy Piątkowski, Józef Skrzek. Do tego grona w tym roku dołączyli Barbara Kutera  i Bogusław Harendarczyk, Lech Czaban, Jarosław Kowala. Gratulacje z okazji dołączenia do rodziny Wodników!!!

                                                                                                Krzysztof Wodniczak


fot: Hieronim Dymalski

FanArt



wtorek, 23 lipca 2013, farruca27

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: yaguar, *.compute-1.amazonaws.com
2014/01/30 13:46:48
byłem. wspaniała tradycja, wyjątkowe wydarzenie muzyczne w skali europy :) Ty też byłaś?
-
2014/01/31 11:44:28
Tak, byłam. Za każdym razem wracałam zadowolona. Fakt faktem, że obecnie bardziej komercyjne ale jednak da się zauważyć atmosferę dawnego Jarocina.
Zapraszam też do notek z 11.07.2011 r. alewielkopolska.blox.pl/2011/07/Rockowisko-w-Jarocinie.html
oraz z 18.07.2011 r alewielkopolska.blox.pl/2011/07/Jarocin.html
-
Gość: yaguar, *.compute-1.amazonaws.com
2014/02/02 22:41:41
no tak, stary Jarocin był the best, najlepsze czasy polskiego punku :) Niestety, nie było mnie wtedy na świecie, pozostaje jedynie oglądanie starych nagrań i opowieści starszych kumpli. Tak zapytam, jaki jest Twój ulubiony zespół? Mój to Pantera (niestety, już nie zagrają nigdy, spoczywaj w pokoju, Dimebag ) i Blacko Label Society. No i jeszcze Cryptopsy(jestem fanem perkusisty Flo Mouniera)
-
2014/02/02 23:14:54
Sporo by pisać czego słucham, wszystko zależy od nastroju i zapotrzebowania. Jest i ambient, i alternatywa, i punk (choć ostatnio mniej) i mocniejsze metalowe brzmienia. Z klasyków Sepultura, Deftones, Korn, Vader, Kult, Radiohead i .... jeszcze sporo więcej. Z festiwali z mocniejszym brzmieniem polecam FMB w Świeciu. Jest to wydarzenie niekomercyjne, bez biletów wstępu w ciekawym otoczeniu średniowiecznych murów zamku krzyżackiego. Klika informacji na temat zeszłorocznego Festiwalu Mocnych Brzmień www.lastfm.pl/festival/3580900+XI+Festiwal+Mocnych+Brzmie%C5%84 lub www.facebook.com/events/472730056152474/
Ale Wielkopolska

Wypromuj również swoją stronę